Mlody Ksiegowy
Edukadr szkolenia

Sprzedaż w Internecie, a podatek VAT.

Osoby prowadzące sprzedaż różnych przedmiotów na serwisach aukcyjnych, mogą nie zdawać sobie sprawy z tego, że sprzedawane przez nich rzeczy mogą podlegać podatkowi VAT.  Dlatego sprzedający musi mieć świadomość, czy oby jego sprzedaż nie ma cech działalności gospodarczej i nie podlega opodatkowaniu VAT.

 

 

Obecnie organy podatkowe bardzo uważnie przyglądają się sprzedaży prowadzonej na stronach ogłoszeniowych czy aukcyjnych- sprawdzana jest ilość i częstotliwość sprzedaży, a także wartość sprzedawanych rzeczy. Znaczny obrót ze sprzedaży i częsta sprzedaż może świadczyć o prowadzeniu działalności gospodarczej.

Rzecz w tym, że wiele osób może tłumaczyć się sprzedawaniem używanych a niepotrzebnych przez siebie rzeczy-typu wózek dziecięcy, czy ubranka z których dziecko już wyrosło.  Okazjonalna sprzedaż nie ma znamion prowadzonej działalności-ale jeśli mamy jedno dziecko a nagminnie sprzedajemy wózki dziecięce czy ubranka, to możemy zostać posądzeni o działalność handlową.

Sprzedaż rzeczy kupionych do użytku osobistego i pierwotnie nie służące do dalszej odsprzedaży-nie podlega podatkowi VAT, jeśli jednak sprzedaż będzie mieć charakter ciągły-wówczas obowiązek opodatkowania takiej sprzedaży może zostać uznany przez organy podatkowe.

Warto tu przytoczyć także wyrok NSA z dnia 9 sierpnia 2012 r. sygn.. akt I FSK 1644/11:

Nie bez znaczenia jest również okoliczność, że sprzedaż towarów na portalu A. była prowadzona w sposób w pełni zorganizowany, na co wskazywały założone w tym celu rachunki bankowe, ciągła i stała oferta sprzedaży, stałe kontakty z firmami współpracującymi takimi jak, np. P. S.A. oraz założenie dwóch kont internatowych o dwóch różnych nazwach. Nieprzedstawienie przez Stronę dowodów zakupu towarów w badanym okresie nie świadczy, że skarżąca tych zakupów nie dokonywała. Fakt dokonywania zakupów potwierdziła skarżąca stwierdzając, że przedmioty te były wymieniane, zamieniane, sporadycznie były sprzedawane pojedyncze takie same przedmioty, celem uzyskania środków na nabycie innych, których nie posiadała. Ilość, rodzaj sprzedanych towarów. Również z tej okoliczności organy podatkowe oraz Sąd I instancji wydedukowały, że strona dokonywała na bieżąco zakupu towarów do dalszej odprzedaży. Nie można zatem zgodzić się ze skarżącą, że przyjęte przez Sąd ustalenie o dokonywaniu zakupu towaru w celu dalszej sprzedaży nie wynikało z akt sprawy”. Za „Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych” – czytaj całość na http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/4EB423CC68

Oczywiście osoby sprzedające rzeczy w Internecie nie od razu stają się podatnikami VAT. Tak jak w przypadku osób rozpoczynających działalność gospodarczą ( z pewnymi włączeniami), jest limit sprzedaży, który zwalnia od „bycia VATowcem”.  Zatem jeśli  wartość sprzedaży opodatkowanej nie przekroczyła łącznie w poprzednim (i bieżącym) roku podatkowym kwoty 150.000 zł – wówczas sprzedaż jest zwolniona z podatku VAT.  Należy pamiętać, że gdy osoba taka działalność rozpoczyna w trakcie roku, kwotę tę oblicza proporcjonalnie do okresu jej prowadzenia.

Do wyliczenia limitu służy wzór:

A = B × C/D

A

-

graniczna kwota obrotu w proporcji do okresu prowadzonej działalności, której przekroczenie powoduje utratę zwolnienia,

B

-

 Limit 150.000 zł,

C

-

liczba dni prowadzenia działalności, jaka pozostała do końca roku,

D

-

liczba dni w roku podatkowym.

 

Szczegółowy sposób wyliczania limitu został przedstawiony w artykule: Jak wyliczyć kwotę limitu przy zwolnieniu z podatku VAT.

Zatem osoby, które prowadzą sprzedaż w Internecie rzeczy, powinny zdawać sobie sprawę z tego, że zgodnie z wyrokiem NSA, ciągła sprzedaż może zostać uznana za działalność gospodarczą i przez to nałożona podatkiem VAT.